Odbiór nagrody za Najpiękniejszą Wieś w woj. Śląskim! (27.10.2014)

"Pięknie jest mieszkać w pięknym miejscu, w pięknej wsi województwa śląskiego" - powiedział Zbigniew Woźniak na rozpoczęcie prezentacji zwycięskiej wsi w tegorocznej edycji konkursu "Najpiękniejsza Wieś Województwa Śląskiego" - wieś Wojnowice została obdarowana tym tytułem.  W Szczyrku, w hotelu "Orle gniazdo" odbyło sie rozdanie nagród i pucharów w kilku kategoriach: "Najpiękniejsza wieś"- wyróżnienie trafiło do wsi Twórków, "Najpiękniejsza zagroda", "Najlepsze przedsięwzięcie odnowy wsi" „Najlepsze przedsięwzięcie popularyzujące tradycje, obrzędy i zwyczaje", „najlepsza strona internetowa sołectwa”. Zaprezentowali się dzisiejszego wieczoru tylko zwycięzcy konkursu w kategorii "Najpiękniejsza wieś", czyli wsie: Wojnowice - zwycięscy (dla porównania ok. 750 mieszkańców) , Połomia - zdobywcy II miejsca ( ok. 2500 mieszkańców), a  III miejsce na podium zdobył Rogów ( ponad 3000 mieszkańców). Każdy przedstawił wieś najpiękniej jak sie dało - prezentacją, słowami, zdjęciami. Wojnowice natomiast pokazały coś jeszcze.. 300 pysznych swojskich  kołoczy (które rozeszły się jak przysłowiowe ciepłe bułeczki) rozdanych podczas prezentacji przez panią Anię Kupka i Krystynę Podlas, które były ubrane w regionalne stroje. Upieczono je  dzisiaj o 4 rano przez panie: Ritę Kupka, Krystynę Halfar, Marię Wieczorek, Hildę Skowrońską i Henrietę Woźniak. Dla każdego coś dobrego: z makiem, serem i jabłkami.
"Pierwszy raz startowaliśmy, a już jesteśmy zdyskwalifikowani"- śmiał się Andrzej Woźniak, założyciel Stowarzyszenia Razem Dla Wojnowic -"przez to, że zwyciężyliśmy, już w tej kategorii nie możemy brać udziału w, ale przecież jest ich jeszcze kilka"- dodał.
"Najśmieszniejsze jest to, że ani ja, ani pan Andrzej Woźniak i Zbigniew Woźniak nie jesteśmy rodowitymi wojnowiczanami" - mówiła Ewa Gotzmann, nauczycielka w ZSP w Wojnowicach oraz założycielka kółka regionalnego - "ale jesteśmy z Wojnowicami tak związani, jakbyśmy tu żyli od zawsze". Ale tak naprawdę nie liczy się przypisany tytuł czy wygrana w konkursie... Dla każdego Jego wieś jest najpiękniejsza, bo przecież nie liczą się tytuły, tylko zaangażowanie wspólne.

220-lecie poświęcenia Kościoła

Wojnowiczanie w tym roku mają co świętować. Nie dość tego, że zajęli I miejsce w konkursie "Najpiękniejsza Wieś Województwa Śląskiego" to na dodatek obchodzą 220 lat poświęcenia kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, wbrew pozorom Wojnowice nie są takie młode, istnieją już ponad VI wieków. Wcześniej we wsi była również świątynia, lecz drewniana, która została wyburzona.  Jak potoczyła się historia budowy kościoła? O tym opowiadał Nam ksiądz Tomasz Koterba - pochodzący z Wojnowic i znający historię swojej Małej Ojczyzny w najdrobniejszych szczegółach.

„Poświęcenia kamienia węgielnego pod budowę nowego kościoła poświęcił w maju 1793 roku ks. Johannes Szczyrba – proboszcz z Cyprzanowa. Uroczystego poświecenia kościoła dokonano 15 października w dzień śmierci  św. Jadwigi (wspomnienie liturgiczne przypada na 16 października). Proboszczem wtedy był ks. Joseph Weyrauch (1790-1813 zmarł 17.02.1813 roku na tyfus). Początkowo kościół nosił wezwanie Znalezienia Krzyża (przed reformą liturgii - wrześniowe święto poświęcone było wspomnieniu "podwyższenia" Krzyża, zaś 3 maja cały Kościół czcił pamiątkę Jego "znalezienia"). Ówczesny papież Jan XXIII (wyniesiony do świętości w tym roku) zniósł święto krzyża Chrystusowego obchodzone 3 maja jako niepotrzebne powtórzenie, zaś odnowiony kalendarz rzymski jako święto Podwyższenia Krzyża przyjął dzień 14 września.

 Kościół, który powstał w miejsce drewnianego, wybudowano w przeciągu roku, był dość duży ale z niskiej jakości materiałów. Całkowity koszt budowy wyniósł 5.000 reńskich guldenów.

Ciekawostką jest, że fundamenty sięgają głębokości tylko ½ metra i wykonane są ze zwykłych kamieni znalezionych na polach. Fundamenty pod wieżą sięgają 80 cm. W 1814 roku zaczęły się rozszczepiać ściany więc wymieniono kilka tysięcy cegieł. Pęknięcia postępowały dlatego przy zwieńczeniu złączono je w 1853 roku  specjalnymi ankrami (dwa widoczne do dziś).  W 1812 roku zakupiono dla kościoła w Wojnowicach za 30 talarów ołtarz główny z sekularyzowanego klasztoru dominikanek w Raciborzu (ołtarz NMP – nieistniejący), a także za 2 talary ołtarz boczny św. Tekli (nieistniejący).” W latach 1931/32 rozbudowano i powiększono kościół i w takim stanie pozostał do dziś. W tym roku – po 82 latach jest przeprowadzany kapitalny remont dachu.

220- lecie poświęcenia Kościoła

1 | 2 | 3 | 4 >>

Już z OFICJALNYCH informacji,
Wojnowice w konkursie "Piękna Wieś Województwa Śląskiego"
zajęły I miejsce!

Cieszmy i dzielmy się tą radością :)

A oto prezentacja zrobiona przez Roberta Kulig specjalnie na ten konkurs:

Remont pełną parą

1 | 2 | 3 | 4 | 5 >>

Serce znalezione w gruzach

1 | 2 | 3 | 4 | 5 >>

„Serce znalezione w gruzach”

Podczas remontu dachu Kościoła w Wojnowicach (wybudowanym w latach 1793/94) parafianie podjęli się gruntownego wysprzątania strychu kościoła. W rozbitych dachówkach, słomie, kurzu i gruzie znaleziono stare serce dzwonu. Nikt się nie spodziewał, że na starym, zakurzonym strychu można znaleźć ukryty skarb sprzed wieków. Chociaż kilka lat wcześniej przy remoncie kopuły Kościoła też nikt nie sądził, że znajdziemy tam ślady naszych przodków.
„ Dokonano niecodziennego znaleziska” – mówił ks. Tomasz Koterba, który jest bardzo silnie związany ze swoją Małą Ojczyzną – „na dzień dzisiejszy trudno określić wiek i pochodzenie serca oraz dzwon, w którym biło. Z pasją znaną historykom można przypuszczać, że chodzi o dzwon świętej Barbary (sygnaturkę), który został odlany w 1760 roku w ludwisarni Franza Valentina Stanke w Opawie. Takowy dzwon bił na wieży wojnowickiego kościoła do roku 1944.” – tłumaczył ksiądz - „Wiemy, że sygnaturka świętej Barbary nie została zabrana na cele wojenne. Została ukryta w gnojowicy na gospodarstwie farskim. Dzwonu nie odnaleziono, więc istnieje takie prawdopodobieństwo, że serce oddzielono i ukryto na sklepieniu Kościoła.” – zakończył ksiądz Tomasz.
Przy tym niebywałym odkryciu pracowali: Dariusz Kopiec, Szymon Mika, Robert Mika, Wojciech i Krzysztof Paska, Józef Joszko, ks. Tomasz Koterba.

Nikol Urbaniec
 

Prace rozbiórkowe idą szybko. Już prawie połowa dachu jest rozebrana. Niedługo rozpocznie się mozolna praca przy kryciu dachówką. Ciągle potrzebna pogoda.

Pozostałe prezentacje znajdziesz:
  FOTOGALERIA ----> VIDEOGALERIA